Zamach, dobre wycelowanie, cięcie, kolejne upadające drzewo. Pozbawianie natury jej skarbów nie jest odpowiednie, jednak posiadam potrzebę ćwiczenia, a jest to o wiele lepsze niż mordowanie żywych stworzeń, które nikomu nic nie uczyniły. Przerwałam na chwilę, przytłoczona ilością szeptów zbierających się wokół mnie. Żałosne lamenty, błagania o wolność, rozpaczania nad swoją śmiercią, pragnienia zemsty. Rzuciłam współczujące spojrzenie w stronę miecza, choć dobrze wiedziałam jakie demony kryją się za tymi wszystkimi słowami. Na nic nie czekając ścisnęłam mocniej rękojeść swojej broni oraz przygotowałam się do następnego ataku na niewinne pniaki. Niespodziewanie jednak poczułam uderzenie, napierający na mnie ciężar zmusił moje ciało do opadnięcia na ziemie. Byłam lekko zdezorientowana, jednak nie pozwoliłam by szok mną zawładnął. Spojrzałam na stworzenie na mnie leżące. Był to białowłosy mężczyzna, który wziął się nie mam pojęcia skąd. Po chwili i on skierował swój wzrok w moją stronę. Najwidoczniej zdając sobie sprawę z tego, co jest powierzchnią na której leży szybko wstał i wyciągnął w moją stronę rękę. Ja jednak podniosłam się samodzielnie, bez jego pomocy. W końcu nie jest to skomplikowana czynność z którą nie dałabym sobie rady.
- Moje imię nie powinno Ci być potrzebne, skoro to nasze chwilowe i najpewniej jedyne spotkanie - stwierdziłam sucho. Nie widziałam potrzeby zdobywania się na milszy ton dla nieznajomego. Podeszłam do miecza który upuściłam przez oczywisty incydent i chwyciłam go w dłonie. Następnie ruszyłam przed siebie z zamiarem zupełnego wyminięcia mężczyzny, jednak karton znajdujący się pod moimi nogami zmusił mnie do zatrzymania. Widać, że był lekko pogięty, jednak zawartość nie powinna ucierpieć. Uniosłam jedną z moich brwi ku górze czytając znajdujący się na nim napis. Pizzeria? Nie rozumiałam co znaczyło to pojęcie, a to najprawdopodobniej znaczyło, iż przedmiot nie pochodził z naszego świata. Szybkim ruchem uniosłam karton.
- To najpewniej twoje - powiedziałam rzucając pudło w stronę białowłosego, nie dbając zbytnio o to czy go złapie czy nie. Potem odwróciłam się, jednak nie ruszyłam. Nie wiedziałam dlaczego, ale mężczyzna zaintrygował mnie. Tylko tego brakowało, żeby własna ciekawość zmusiła mnie do przerwania treningu. Z cichym westchnięciem pogodziłam się z tym losem.
- Nazywam się Trista - odparłam w końcu na jego wcześniejsze zapytanie. Chwila odpoczynku nic mi nie zrobi.
Czy to nie twoja kolej na przedstawienie się?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trista. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trista. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 29 listopada 2015
piątek, 6 listopada 2015
Profil Smoka Tristy
Imię: Trista
Nazwisko: Jej nazwisko brzmiało Morte, ale teraz została go pozbawiona.
Płeć: kobieta
Wiek: 20
Gatunek: Smok
Charakter: Trista na ogół jest poważna i dość cicha. Nie czyni to jednak z niej szarej myszki. Jest odważna i nigdy nie odrzuca wyzwań. Pomimo tego, że wielu bierze ją za bezlitosną w rzeczywistości to dobra osoba. Zawsze pomaga jeśli tylko jest w stanie. Jest jednak niezwykle nieufna. Posiada wysokie poczucie sprawiedliwości. Jest inteligentna i zawsze wysuwa wnioski z własnych błędów. Nie lubi mówić o swoich problemach i nie jest do tego przyzwyczajona, tak więc wszystkie ukrywa. Chętnie za to daje porady innym.
Głos: >klik<
Klan: Niegdyś smoki, ale teraz nie ma prawa na nazywanie się członkinią.
Pozycja: Jej ojciec to dowódca, a ona sama miała zostać jego następczynią, jednak obecnie można nazwać ją jedynie Wygnańcem
Rodzina: Wie, że gdzieś na świecie jest, jednak nie sądzi żeby na nią zasługiwała.
Cechy charakterystyczne: Zawsze nosi przy sobie swój miecz i nie pozwala nikomu go dotykać. W rzeczywistości ostrze jest przeklęte, jednak wie o tym jedynie ona i inne smoki.
Inne: Dzięki ostrzu potrafi rozdzielić swoją duszę na dwie, tym samym wytwarzać "aurę smoka". Materializuje wtedy swoją smoczą formę i kontroluje ją. Posiada ono również właściwości dusz w nim uwięzionych, nie może jednak korzystać z niego zbyt często, gdyż czyniąc to kompletnie zatraci się w klątwie.
Nazwisko: Jej nazwisko brzmiało Morte, ale teraz została go pozbawiona.
Płeć: kobieta
Wiek: 20
Gatunek: Smok
Charakter: Trista na ogół jest poważna i dość cicha. Nie czyni to jednak z niej szarej myszki. Jest odważna i nigdy nie odrzuca wyzwań. Pomimo tego, że wielu bierze ją za bezlitosną w rzeczywistości to dobra osoba. Zawsze pomaga jeśli tylko jest w stanie. Jest jednak niezwykle nieufna. Posiada wysokie poczucie sprawiedliwości. Jest inteligentna i zawsze wysuwa wnioski z własnych błędów. Nie lubi mówić o swoich problemach i nie jest do tego przyzwyczajona, tak więc wszystkie ukrywa. Chętnie za to daje porady innym.
Głos: >klik<
Klan: Niegdyś smoki, ale teraz nie ma prawa na nazywanie się członkinią.
Pozycja: Jej ojciec to dowódca, a ona sama miała zostać jego następczynią, jednak obecnie można nazwać ją jedynie Wygnańcem
Rodzina: Wie, że gdzieś na świecie jest, jednak nie sądzi żeby na nią zasługiwała.
Cechy charakterystyczne: Zawsze nosi przy sobie swój miecz i nie pozwala nikomu go dotykać. W rzeczywistości ostrze jest przeklęte, jednak wie o tym jedynie ona i inne smoki.
Inne: Dzięki ostrzu potrafi rozdzielić swoją duszę na dwie, tym samym wytwarzać "aurę smoka". Materializuje wtedy swoją smoczą formę i kontroluje ją. Posiada ono również właściwości dusz w nim uwięzionych, nie może jednak korzystać z niego zbyt często, gdyż czyniąc to kompletnie zatraci się w klątwie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)